facebook

Weekend dla dwojga w Zamku Kliczków

Top

Darmowa dostawa prezentu!

Królewski weekend w zamku Kliczków dla dwojga. Miejsce słynie z bogatej historii, a skrzydła mieszkalne utrzymane są w stylu neogotyckim i neorenesansowym. W zamku poczujecie się wyjątkowo!

Z tą propozycją czeka na Ciebie:
  • 2 noclegi w pokoju standardowym;
  • śniadania;
  • obiadokolacje z kieliszkiem wina Chateau Kliczków (pozostałe napoje do posiłków są płatne);
  • pakiet zabiegów SPA dla Pani i Pana (masaż Indocean inspirowany Ayurvedą dla Pani, masaż klasyczny dla Pana, relaksacyjny masaż stóp z elementami refleksoterapii dla Pani i Pana);
  • korzystanie ze strefy Wellness z basenem;

Ważne:

Minimalny wiek uczestnika 18 lat. Z oferty nie można skorzystać na święta Bożego Narodzenia, w Sylwestra, Wielkanoc i podczas długich weekendów. Dzieci do lat 3 mają bezpłatny nocleg i śniadanie.

Zdjęcie ilustrujące usługę może różnić się od obrazu rzeczywistego
W skrócie
Miejsce: "Zamek Kliczków" ul. Kliczków 8, Kliczków Zobacz miejsce na mapie
Uczestnicy: 2
Odzież: Nie ma wymagań
Ważność: Ważny 12 miesięcy
Ważność: Wszystkie dni tygodnia
Sezon wypoczynkowy: Cały rok
Ilość noclegów: 2 noclegi
Wyżywienie: Śniadanie, Kolacja
Państwo: Polska
Miasto: Bolesławiec
Niezbędna jest wcześniejsza rejestracja: Dane kontaktowe podane na kuponie prezentowym
Google 4.5 / (7808)
  • Bardzo piękny, nieźle odrestaurowany obiekt w świetnej lokalizacji. Bardzo dużym atutem jest basen i strefa spa oraz możliwość zwiedzenia zamku z przewodnikiem. W pokoju wygodne łóżka i ładne meble, jednak brak minibaru lub lodówki będących warunkiem otrzymania 4 gwiazdek przez hotel (ten brak jest tak rażący, że trudno go w ogóle skomentować), bardzo brzydka łazienka z odpadającą półeczką na kosmetyki pod prysznicem.
  • Zamek pełen uroku, niezwykłych zakamarków, schodów prowadzących na wieże, strychy, do piwnic. Brakuje trochę zdjęć/rysunków, które pokazałyby jak dawniej wyglądały wnętrza i otoczenie. Przewodnik dość słabo znał imiona i nazwiska osób najbardziej znaczących dla tego co dzisiaj oglądamy tak w zamku jak i na zewnątrz. Po części muzealnej oprowadził dość poprawnie, ale koncentrował się na stratach, bolączkach i niemożnościach zamkowych i ostudził zachwyty grupy. Szkoda, bo to niezwykłe miejsce. Tylko jedna działająca sauna 2 - osobowa (hotel może gościć ponad 200 osób, basen wystarczający, masaż W Thalgo SPA - indonezyjski teoretycznie 50 minut słaby, znacznie skrócony, niewarty swojej ceny.
  • Jeśli chodzi o klimat Zamku to ma on swój urok, jedzenie bardzo dobre, duży wybór, jeśli chodzi o śniadania, aczkolwiek z racji obecności dużej liczby dzieci, brakowało mi np. naleśników czy pancake'ów. To chyba tyle z plusów. Na minus kiepsko działające wi-fi. Mój telefon w ogóle nie mógł się połączyć. Brak zestawu do parzenia kawy i herbaty, Pani przyniosła dopiero po naszej interwencji w recepcji. Jak na hotel 4-gwiazdkowy duże braki, np. nie ma lodówki czy sejfu w pokoju, brak łyżki do butów, nie było w łazience zestawu kosmetyków, który miał być jak w opisie. Jedynie dozownik z żelem pod prysznicem i mydłem przy umywalce. Suszarka w łazience tragedia - jak na basenie, długich włosów nie da się wysuszyć, poza tym wyłączyła się chyba z przegrzania po wysuszeniu połowy włosów.... Masakra....
  • Pięknie położone miejsce. Bardzo pyszne jedzenie i miła obsługa. Bemolem jednak jest strefa Wellness praktycznie nie istniejąca: zimna woda w basenie, 3 sauny z czego jedynie jedna czynna, przy czym nawet trudno się w niej dobrze rozgrzać. Jak na pobyt w pakiecie Zimowy relaks w spa to raczej kpina. Poza tym żadnej innej propozycji w strefie. W takim miejscu raczej spodziewać się należało czegoś bardziej na poziomie.
  • Zajeżdżamy tutaj posiedzieć i wypić kawę czy herbatkę, do tego kawałek dobrego sernika. Nie trzeba rezerwować pokoju na noc żeby posiedzieć w kawiarence i poczuć klimat starego zamku. Ceny są umiarkowane, obsługa na dobrym poziomie, w lato można posiedzieć pod starym dębem na ławce i zjeść znakomite lody czy zimne piwo. Dobre miejsce na leniwe popołudnie i chwilę zadumy.
Komentarze